środa, 7 października 2015

CYTRYNA W ROLI GŁÓWNEJ: ZDROWA I… TOKSYCZNA!

Cytryna jest niesamowicie „wszechstronna”, ale na każdego może działać w inny sposób. To cechy osobnicze, ale i wiek „konsumentów” ma swoje prawa :) Najważniejsze natomiast jest to, żebyśmy jak najwcześniej się z cytryną polubili i stosowali ją nie tylko w okresie zimowym ale też we wszystkich porach roku! Trzeba tylko wiedzieć jak ją „stosować” i na co:
+ PRZEZIĘBIENIE: można ją stosować jako naturalny środek na wywoływanie potów przy wysokiej gorączce, co przyczynia się  do szybszego zwalczania wirusów ale też obniży gorączkę,
+ UKŁAD ODPORNOŚCIOWY: picie soku cytryny w połączeniu z wodą, regularnie,przez cały rok, bardzo wzmacnia,
+ ODCHUDZANIE: gdy sok połączymy ze źródłem tłuszczu to kwasy cytryny pozwalają go porozrywać tak, by po dotarciu  do żołądka  mogły być łatwiej trawione, a dodatkowo powstrzymuje wydzielanie soków żołądkowych i ogranicza łaknienie,
+ POMOC PRZY ZMIANIE ODŻYWIANIA SIĘ: wspomagają wydalanie toksyn z organizmu a to jest bardzo wskazane dla osób, które zaczynają jeść mniej mięsa a więcej warzyw i owoców,
+ DZIAŁA  ANTY-NOWOTWOROWO  – wzmacnia układ odpornościowy, oczyszcza organizm i usuwa toksyny,
+ OCZYSZCZA WĄTROBĘ i PĘCHERZ ŻÓŁCIOWY: rozkłada i usuwa substancje, które tam zalegają,
+ ZWALCZA PASOŻYTY: ale wtedy powinno się pić sok na czczo – niestety nie jest to wskazane przy zaparciach czy w podrażnieniu jelit – dolegliwości które często pojawiają się po 35 r.ż. –  co związane jest z powolniejszą perystaltyką z powodu starzenia się organizmu,
+ ZWALCZA NADMIERNĄ POTLIWOŚĆ: 2 łyżki soli i 1 łyżki soku z cytryny wymieszać i wetrzeć w pocące się miejsca (pod pachami, dłonie, stopy…). Stosujemy głównie w okresie letnim ale też możemy stosować przez cały rok.  Pamiętajmy też o nawilżaniu skóry w tych miejscach, bo cytryna może działać na niektórych skórach wysuszająco. Wcieramy delikatnie a stosujemy do czasu aż zobaczymy poprawę,
+ KOSMETYCZNIE: Wit. C – wiadomo ! Ale w tym przypadku sok działa jak serum. Możemy go stosować nawet na popękane naczynka na nogach. UWAGA: nie powinniśmy stosować na twarz (zbyt silnie działa). Użyć natychmiast:) bo szybko się utlenia (jak to wit. C),
+ DLA DZIECI: dodawać parę kropel do wody, którą zabierają w butelce do szkoły –  ta prosta mikstura rozjaśnia umysł i sprawdza się na lekcjach w szkole!

Lidia Szeworska, psychodietetyk

niedziela, 4 października 2015

Koktajl „na odporność”

Koktajl „na odporność” składa się z neutralnych i zupełnie niewyszukanych składników dostępnych w każdym sklepie. (O wartościach koktajlu nie świadczy oryginalność składników, ale ich właściwości, połączenie i obróbka i niestety co najważniejsze regularnej spożywanie).

Składniki: brokuły (mniej więcej 1/5 średniej główki), pól jabłka, dwa pomidory i odrobina kurkumy.

Sposób przygotowania: brokuły wrzucić na gorącą wodę i pod przykryciem gotować 1-2 minuty, następnie do garnka wsypujemy szczyptę kurkumy, pół jabłka obranego i dwa obrane ze skóry pomidory, trzymamy do zagotowania. Odstawiamy i czekamy, aż wystygnie. Miksujemy w blenderze i zabieramy ze sobą do pracy. Pijemy około 11.00 – 12.00, czyli przed obiadem. Możemy też taki koktajl wypić zamiast kolacji.

Smacznego, bo to jest naprawdę smaczne i zdrowe.

Pozdrawiam

Lidia Szeworska

wtorek, 29 września 2015

Hartowanie wewnętrzne

Zasadnicze znaczenie w budowaniu odporności ma właściwe odżywianie. Hartowanie wewnętrzne – takie hartowanie dodatkowo zabezpiecza nasz organizm przed wolnymi rodnikami, które w znaczący sposób wpływają na funkcjonowanie naszego organizmu.

Jeśli chcemy zbudować nasza odporność, warto podejść metodycznie do tego zagadnienia. Należy zacząć od identyfikacji naszych niedoborów pokarmowych (tj. deficytów witamin, składników mineralnych) – tu najlepsza jest wizyta u specjalisty, najlepiej wsparta podstawowym badaniem krwi i analizą naszej diety z ostatnich miesięcy. Warto starannie wybrać dietetyka, a jeszcze lepiej psychodietetyka z doświadczeniem i po odpowiednich studiach. Niestety na rynku jest wielu „specjalistów”, których wiedza jest niewystarczająca.

W oparciu o te ustalenia, najlepiej w porozumieniu z dietetykiem, należy ustalić sobie odpowiednią dietę. Jeśli chcemy robić to na własna rękę, warto wiedzieć, że dieta powinna być odpowiednio zrównoważona i wykorzystywać kombinacje sezonowych warzyw i owoców. Taki wariant obarczony jest dużym ryzykiem, ponieważ nasz wiedza o prawidłowym odżywianiu jest na ogół bardzo ograniczona albo oparta na błędnych stereotypach i szkodliwych zasadach, które niestety należą do tzw. wiedzy potocznej, a więc i nie uwzględniającego bardzo ważnego faktu, że każdy organizm jest niepowtarzalny, a ogólne zasady do każdego stosują się w ograniczony zakresie. Warto też zwrócić uwagę, że budowanie odporności to długi proces i nie łudźmy się, że można pójść na skróty np. piciem ad hoc tak lansowanych koktajli z imbirem czy miodem w okresie jesiennym. (Te akurat, zamiast zwiększyć naszą odporność, podnosząc ciśnienie przy słabym i niedożywionym organizmie, mogą paradoksalnie obniżyć naszą odporność i „przyciągnąć” wirusy).

Jeśli nie stać nas na takie metodyczne podejście (np. z braku czasu i samozaparcia) warto pamiętać, jakie są symptomy spadku odporności, co może być sygnałem, że trzeba się za nią wziąć (w istocie wziąć się za swoje zdrowie); do takich symptomów należą: osłabienie np. bóle i łamania w kościach, pojawienie się opryszczki czy kataru. W takich sytuacjach bardzo często będzie już za późno, aby podjąć batalię o odporność, tu raczej trzeba będzie zmagać się z infekcją.

Z myślą o osobach, które nie radzą sobie z „samozaparciem”, a zwłaszcza z metodycznym budowaniem odporności, a które jednak chciałyby uniknąć sytuacji wyżej opisanej, w kolejnym poście podam przepis na koktajl, którego codzienne spożywanie w sprawdzony sposób buduje odporność u moich pacjentów.


Lidia Szeworska, psychodietetyk

środa, 23 września 2015

Hartowanie a odporność

Jak budujemy naszą odporność? Są dwa sposoby: poprzez właściwe odżywianie oraz poprzez hartowanie organizmu. Odżywianiu poświęcę więcej miejsca poniżej, a teraz kilka słów o hartowaniu. To może termin nieco staroświecki, ale obejmuje zarówno naszą aktywność fizyczną jak i zachowania z zakresu szeroko rozumianej higieny. 

Hartowanie działa jak szczepionka – niewielkie dawki, stopniowo powiększane, a więc wystawianie organizmu na kontrolowany stres, powodują powstawanie i wzmacnianie reakcji obronnych organizmu, w ten sposób budując jego odporność. Do takich działań należą np. regularne ćwiczenia fizyczne nieobciążające nadmiernie organizmu, spanie przy otwartym oknie, czy stosowanie coraz zimniejszych prysznicy w trakcie porannych oblucji (to droga do odporności „morsów”). Takich sposobów hartowania jest dużo, ale to zewnętrzne hartowanie.

Lidia Szeworska, psychodietetyk z Holistycznej Oazy


środa, 16 września 2015

Odporność – dobre geny czy nasza zasługa?


Często zastanawiamy się, czy odporność mamy w genach, czy może na odporność pracujemy przez całe nasze życie? Mimo, że nie da się tego jednoznacznie rozstrzygnąć, to pewne jest, że nawet najbardziej genetycznie odporni polegną w walce z wirusami i infekcjami, jeśli nie przyłożą się do dbania o swoja odporność. Większość ludzi nie ma jednak wyboru, bowiem stan środowiska i szkodliwe zmiany cywilizacyjne produkują osoby, które nie są odporne (otyłe dzieci, epidemie alergii itp.).

Z tego wynika, że za odporność swojego organizmu, a w konsekwencji za swoje zdrowie trzeba samemu wziąć odpowiedzialność.

Nasza odporność kształtowana jest codziennie od rana do wieczora bez względu na porę – kiedy świadomie coś dla niej robimy (poprawa), bądź nic nie robimy (wtedy nasza odporność spada).


W naszej szerokości geograficznej dobrze w tym działaniu kierować się naturalnym rytmem pór roku i pokrywającym się z nim rytmem biologiczny naszego organizmu. Szczególny nacisk na budowanie odporności powinniśmy położyć w okresie od późnej wiosny do wczesnej jesieni, a podtrzymywać ją w okresie, kiedy jest nam najbardziej potrzebna tj. od późnej jesieni do wczesnej wiosny.

Lidia Szeworska, psychodietetyk w Holistycznej Oazie

piątek, 11 września 2015

Jak zadbać o odporność

Odporność to gorąca sprawa w okresie jesienno-zimowym. Często zapadamy na choroby i infekcje, gdy wychłodzimy nasz organizm (przeziębienia), czy odwrotnie – gdy przegrzejemy go lub nadmiernie osłabimy wysiłkiem fizycznym. 

Nieprzypadkowo epidemie grypy najczęściej zaczynają się na jesieni i wczesną wiosną, kiedy jesteśmy wystawieni na huśtawkę zmian temperatury otoczenia. Takie stresowe sytuacje to prawdziwy sprawdzian dla odporności naszego organizmu. Odporność to ta właściwość naszego organizmu, która pozwala w takich stresowych warunkach pozostać w zdrowiu. Dlatego odporność organizmu kojarzymy ze zdrowiem i siłą, a osoba odporna to osoba, której nie imają się żadne zarazki i wirusy!

piątek, 4 września 2015

Czyli możliwe jest trwałe schudnięcie, nawet jeżeli siedzę osiem godzin w biurze?

Lidia Szeworska, psychodietetyk: 

Jako dietetyk i psychodietetyk jestem w stanie zalecić taki sposób odżywiania, aby współgrał ze stylem życia i osobowością danej osoby. To niezmiernie ważne, dlatego, że często zapominamy o tym jak bardzo indywidualny jest organizm każdego z nas. Z tego względu to co pomaga jednemu, drugiemu może zaszkodzić. W procesie odchudzania ważne jest aby zmiany zachodziły powoli lecz skutecznie. Odchudzanie musi przebiegać w naturalny sposób, aby dana osoba mogła sobie poradzić w przyszłości i cieszyła się nową sylwetką już na stałe.

Czasem w procesie odchudzania zalecam dodatkową suplementację. Suplementy są potrzebne, ale też musimy wybierać takie, które nam nie zaszkodzą. Nadmiar niektórych witamin też jest zdradliwy dla naszego organizmu. Witaminy i minerały dostarczamy z pożywienia, natomiast suplementy dobieramy w taki sposób aby likwidowały w jak najmniejszym stopniu ich niedobór. Na to też ma wpływ nasza aktywność fizyczna, a często o tym nie pamiętamy, albo w ogóle nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Czyli znów wracamy do kluczowego: umiar we wszystkim.